czwartek, 29 grudnia 2016

Świecenie golizną w internecie, tak czy nie? Ankieta

Często zdarza mi się być świadkiem rozmów, z których wynika, że w dzisiejszych czasach nagość jest sztuką. Oczywiście cenieni malarze i rzeźbiarze od wieków doceniają ludzkie naturalne piękno. Można by rzec że po tylu latach powinniśmy być przyzwyczajeni do otaczającej nas nagości, jednak przemiany społeczne ukształtowały nas, w szacunku do swojej prywatności i skromności. Nagość wciąż wydaje się być czymś kontrowersyjnym i niepożądanym a jednak w ukryciu wzbudza wiele emocji. 


Powiela się opinię, że mężczyźni lubią oglądać dziewczyny w odważnych pozach i to oni są głównym tagretem półnagich zdjęć i aktów umieszczanych na Instagramie, facebooku czy snapie. Czy naprawdę tak jest? Zapytałam o zdanie znanych mi przedstawicieli płci brzydkiej. A oto odpowiedzi:


Czy wrzucanie przez kobiety półnagich zdjęć do internetu na portale typu instagram, tumblr czy snap jest ok, czy jednak jest czymś niestosownym?


"Niech sobie wrzucają, ich ciała, ich sprawa" Sebastian 

"Raczej powiedziałbym że to drugie,  niestosowne i głupie bo potem te zdjęcia może ściągnąć każdy i je wykorzystać w złych celach" Wojtek

"Zależy co rozumieć przez słowo półnagich i zależy od kontekstu zdjęcia. Jeśli to jakaś fota z wakacji, gdzie goła dupa nie jest głównym elementem zdjęcia, to myślę że okej" Maciek 

"Myślę, że lepiej, jak jest czymś niestosownym, nagość to coś intymnego i nie powinno się tym dzielić z każdym" Tomek

"To jest niestosowne gdyż każdy ma do nich dostęp" Marcin

"Mój wujek mówił "Co za przyjemność z odkrywania skoro wszystko jest już odkryte?". Człowieka do wszystkiego da się przyzwyczaić, wystarczy długotrwałe wywierać presję na nim, "Znowu kogoś zabili. Dzień jak codzień". Kwestia obecnego trendu społecznego. Osobiście uważam to za brak ogłady i szacunku do siebie. Ale moje zdanie jest mało warte. Więc jak mówiłem. To kwestia trendu. Są miejsca na świecie gdzie nagość jest codziennością. A w kulturach wysoko "rozwiniętych" ceni się wysoką prywatność. Więc wszytko jest kwestią społeczeństwa" Łukasz 

"Jeśli jakieś zjawisko rozszerza się na taką skalę, to znaczy że jest społecznie akceptowalne, poza tym nikomu krzywdy nie robi, takie czasy" Maciej

"W dzisiejszych czasach nic niezwykłego. Niestosowne, ale nie przeszkadza mi jak to pomaga dziewczynom w dowartościowaniu się (bo raczej o to w tym chodzi). Dziś półnaga a nawet naga kobieta to nic wielkiego. Powiem tak, mimo że to niestosowne, to akceptowalne" Krystian

"Moim skromnym, subiektywnym zdaniem, nagość jest już od dawna akceptowana. I jak jakieś kobiety potrzebują pokazać siebie w ten sposób to ich sprawa, nikt na tym nie cierpi." Marcin

"XXI wiek, kult ciała, modni są partnerzy "na raz". Myślę że zarówno mężczyźni jak i kobiety mniej się szanują. Wszędzie możemy zobaczyć nagość, w tv, internecie, teledyskach popularnych muzyków. Ja jednak myślę, że ludzkie ciało nie powinno być aż tak bardzo eksponowane, każdy powinien zachować je dla siebie i swojego partnera. A nie dla publicznego widoku. To jednak tylko moje zdanie, jak widać większość społeczeństwa myśli inaczej." Paweł

Podsumowanie:

Z odpowiedzi wynika, że powszechnie uważane jest, iż nagość i półnagość są czymś akceptowanym w społeczeństwie. Mimo osobistych negatywnych odczuć w odniesieniu do tematu, pytani nie uważają by było to czymś co nie powinno mieć miejsca, gdyż nikogo nie krzywdzi. Zauważono jednak, że publikowanie takich materiałów może być niebezpieczne dla autora, gdyż te zdjęcia mogą w łatwy sposób zostać skradzione. Co ciekawe, uważa się iż dziewczyny robiące sobie tego typu zdjęcia mają zaniżone poczucie własnej wartości i w ten sposób starają się dowartościować.

W dzisiejszym świecie, niesamowicie duża ilość dziewczyn, zwłaszcza przed 18 rokiem życia, publikuje w internecie zdjęcia w dosyć odważnych stylizacjach i pozach. Coraz więcej dziewczyn zgadza się świadomie na przesłanie obcej osobie z internetu nagich zdjęć. Wiele dziewczyn udostępnia swoje półnagie zdjęcia na portalach społecznościowych dla popularności i uznania.

Powodem dlaczego te zdjęcia budzą w nas tyle skrajnych emocji, jest stosunek społeczeństwa do nagości. Gdybyśmy żyli w świecie w którym wszyscy bylibyśmy aseksualni, wiele problemów związanych z nagością i przemocą na tle seksualnym nie miałyby miejsca. Żyjemy jednak w społeczeństwie, pełnym hipokrytów, zboczeńców i dupków.

Uważam, że zanim udostępnimy coś w sieci powinniśmy zastanowić się 3 razy jakie mogą być tego konsekwencje. Nie mówię że powinniśmy żyć w strachu, ale mieć świadomość że ktoś może sprawić nam wiele przykrości.

A może jednak problem leży gdzie indziej? Jak myślisz? 

niedziela, 25 grudnia 2016

Reklamy w grach mobilnych

Jestem jedną z tych osób które grają w darmowe gry mobilne. Nie są one zbyt ambitne i to totalne zjadacze czasu ale są niezastąpione w wielogodzinnej podróży pociągiem czy kolejce u lekarza.


Najbardziej irytujące jest w tym rozwiązanie z reklamami. Rozumiem że ktoś nie daje mi tej gry za darmo i chce zarobić poprzez reklamy, ja to szanuję ale nie podoba mi się gdy podczas gry znienacka włączają mi się półminutowe filmiki promocyjne których nawet nie mogę pominąć. Nie chcę co kilka akcji w grze dostawać reklamą na twarz. To irytuje i zniechęca do dłuższego korzystania z aplikacji.

Jest jednak coraz częściej widoczny w grach system "coś-za-coś" czyli za oglądanie reklam dostajemy dodatkowe bonusy czy punkty akcji w grze. W aplikacjach z ograniczoną liczbą akcji to bardzo dobre posunięcie gdyż twórcy zarabiają na reklamie, gracz jest dłużej w grze i chętnie klika w kolejne filmiki.

Takie rozwiązanie jest o wiele przyjemniejsze w użytkowaniu i buduje zaufanie do marki/twórców przez co gracz wróci do tej samej gry przy kolejnym powrocie pociągiem do domu.

piątek, 16 grudnia 2016

Świąteczne prezenty dla niej i dla niego - moja opinia

Nie wiem jak ciebie, ale mnie strasznie drażnią posty, gdzie ktoś wspaniałomyślnie proponuje co możesz kupić dla swojej dziewczyny/chłopaka na święta. Nie podoba mi się to, przede wszystkim dlatego że nie ma uniwersalnego środka co kupić drugiej osobie.



Dezodorant czy krem jest dobry dla... kuzynki bądź osoby, której za bardzo nie znamy. Z drugą połówką raczej rozmawiasz więc powinieneś wiedzieć co lubi bądź czym się interesuje i na tej podstawie ewentualnie szukać inspiracji.

Stereotypowo przyjęło się że kobiety lubią kosmetyki, perfumy oraz biżuterię, a panowie gry, gadżety elektroniczne czy narzędzia. Z tego też powodu często pojawiającą się propozycją na prezent dla kobiet jest markowa paletka cieni o wartości 300-400 zł, bądź perfumy w podobnej cenie. Wiele kobiet nie używa perfum z powodu alergii bądź braku potrzeby, tak samo jest z kosmetykami kolorowymi. Poza tym, kosmetyki są rzeczą, którą powinno się dobierać pod siebie indywidualnie, więc jeśli nie znasz preferencji drugiej osoby, nawet nie próbuj zgadywać.

Mężczyźni również nie zawsze grają w gry, a jeśli nawet grają, to interesuje ich konkretny tytuł. Nie wszystkie gry są dla wszystkich graczy. Podobnie jest ze sprzętem elektronicznym/ komputerowym, wszystko wybiera się pod swoje potrzeby. Nie zdziwi mnie więc fakt, że jakiś mężczyzna nie będzie zadowolony z super gamingowej myszki za 500zł, bo nie będzie spełniała jego potrzeb. Ostrzegam zwłaszcza jeśli planujesz kupić na prezent smartwatch, upewnij się pierw, czy twój partner nie jest przypadkiem w grupie przeciwników tego gadżetu.

Jednymi z najgorszych prezentów jakie dostałam były zestawy z dezodorantami i biżuteria. Większość dezodorantów na rynku nie dość, że niszczy ubrania to zupełnie nie chroni przed poceniem się. Bez znaczenia jak ładnie zapakowany będzie to zestaw, nie zmienia to faktu, że mam odczucie otrzymania badziewia kupionego na ostatnią chwilę.
Biżuteria to jeszcze większy problem, gdyż mam poczucie, że ktoś przyłożył się do kupienia czegoś, co jemu się podoba, ale mi nie do końca. Przez to noszę dosyć nieciekawą ozdóbkę, która gryzie się z moimi ubraniami i po dłuższym czasie irytuje. Nie lubię biżuterii, mam poczucie, że jestem w niej obwieszona jak choinka, toleruję jedynie bardzo delikatną, minimalistyczną biżuterię. Mam jeden wisiorek który, mogłabym nosić cały czas. Jest to łańcuszek z malutkim posrebrzanym serduszkiem, który nie kosztował mnie więcej niż 20 zł, ale i tak go uwielbiam. Nie znaczy to jednak, że ogólnie lubię wisiorki, bądź ze srebrnego będę się bardziej cieszyła. Ma on coś w sobie wyjątkowego dzięki czemu pasuje do mnie.

Nie chcę się tutaj żalić i być niewdzięczna za prezenty, po prostu chcę pokazać jak ważna jest rozmowa z osobą obdarowywaną i jak dany prezent może "utrudnić życie". A wystarczyło kupić wzorzyste ciekawe skarpety, bo mam fioła na punkcie wzorzystych skarpet, np w kotki, renifery czy pączki. Ale czy ktoś zapytał?

Najważniejsza jest rozmowa i właśnie w oparciu o nią szukaj odpowiedniego prezentu. To wcale nie jest takie trudne. Bez sensu kupować coś, co będzie nieprzydatne dla drugiej osoby i prędzej czy później zostanie wyrzucone, bądź oddane innej osobie. Prezent nie musi być drogi, ważne, by poświęcić chociaż odrobinę zainteresowania dla drugiej osoby i kupić coś dla niej a nie dla "partnera".

PS: Jeśli chciałby ktoś kupić mi w prezencie skarpety, to noszę rozmiar 38-39, ale nie obrażę się za męskie 40-41, jeśli będzie wyjątkowo fajny wzór, którego jeszcze nie mam. Poza tym spokojnie, skarpety zawsze się przydadzą :p

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Klub dyskusyjny: Najnudniejsza praca na świecie?

Praca to jedna z bardziej niezbędnych potrzeb człowieka do życia. Daje stabilność majątkową, możliwość realizacji oraz wypełnienia czasu który mamy na ziemi. Czy zastanawiałeś się kiedyś jakiej pracy nie chciałbyś nigdy podjąć bo jest po prostu zbyt nudna? Czy widzisz siebie pracującego na danym stanowisku przez następne 10 czy 20 lat? Oto jak odpowiedzieli inni.



Jaka jest najnudniejsza praca świata?

"Praca na poczcie, cały czas te same procedury"  Sandra

"Kierowca autobusu bo robisz w kółko to samo"  Klaudia

"Stacja paliw, bo mnie dupa od siedzenia i grania na telefonie boli"  Łukasz

"Każda praca jest na swój sposób ciekawa"  Nikoletta

"Kustosz muzealny, zadaniem takiej osoby jest pilnowanie porządku na salach wystawowych, czyli w gruncie rzeczy siedzenie, przechadzanie się przez całą zmianę. Niekiedy dochodzi do tego liczenie zwiedzających. Pomimo że osoby te pracują w pięknych i ciekawych miejscach, oglądanie tego samego po raz setny musi być jednak nudne. Chyba, ze nagle wpadnie banda rozwrzeszczanych dzieciaków, które wszystko chcą dotknąć i zobaczyć z bliska"  Maciek

"Księgowy, cały czas siedzi przy dokumentach"  Julia

"Praca za biurkiem/ w korporacji,  ja osobiście lubię pracę kreatywną i siedzenie w jednym miejscu codziennie przez 12h jest dla mnie nudne"  Kerol

"Sekretarka w korporacji, ciągle te same zadania, trzeba zawsze dobrze wyglądać, podlizywać się szefowi i wiecznie się uśmiechać. Po dłuższym czasie udawania staje się to według mnie po prostu nudne"  Joanna

"Ciężko mi sprecyzować, na pewno praca w biurze, szeregowy pracownik korporacji albo belfer. Ciągle robisz to samo, często nie mając perspektyw na nic lepszego, robienie tego samego w kółko jest na pewno nudne i dobijające przy okazji"  Maciej

"To zależy indywidualnie od osoby i jej upodobań. Dla mnie jest to praca za biurkiem, między innymi księgowa która zajmuje się też obliczeniami. Zważywszy na to że nie lubię matematyki to właśnie ta praca byłaby dla mnie najnudniejsza na świecie."  Klaudia

"Babcia klozetowa, siedzi cały dzień a z WC miejskich i tak mało kto korzysta. Na nawet jeśli to i tak jej rola lub jego (mężczyźni też tam pracują) ogranicza się do pobierania opłat. Nic fajnego, nie dość że nudno to jeszcze bez perspektyw na awans. Ci co opuszczają zapory na torach, ja wiem że trzeba uważać na pociąg ale jak ci się trafi mało używany przejazd to można umrzeć z nudów. Tak samo zresztą jak ochroniarz w sortowni kurczaków. W nocy nudny a spać nie możesz a nie oszukujmy się kto i po co miałby okradać takie miejsce."  Krystian

"Praca bez ludzi, ponieważ pracując z ludźmi możesz się rozwijać, poznawać dzięki innych również siebie. A kiedy nie ma z nimi kontaktu człowiek się nie rozwija prawidłowo. Dla mnie taka nudna praca to np praca wykonywana w domowym zaciszu."  Katarzyna

"Praca w fabryce, gdzie cały czas robi się to samo."  Natalia

"Chyba nie ma takiej obiektywnie najnudniejszej pracy. Może być co najwyżej dla kogoś najnudniejsza. Jeżeli ktoś np uwielbia, jak coś się wokół dzieje i ciągle ma nowe wyzwania, to np przy żmudnej pracy biurowej zanudzi się na śmierć. Ale komuś innemu może ona akurat odpowiadać i świetnie będzie się w niej czuć"  Tomek


Podsumowanie:

Z powyższych wypowiedzi wynika jednoznacznie że praca powtarzalna, nie wymagająca od nas kreatywności ani zaangażowania, jest dla nas nudna i nieciekawa. Duże grono osób jednak aspiruje na tego typu stanowiska. Od czego to zależy?

Jest wiele osób lubiących pracę kreatywną, w której mogą się wykazać, liczyć na awans. Zwłaszcza tyczy się to młodych ludzi chcących wcielić swoje oryginalne pomysły w życie i mający potrzebę samorealizacji. Są jednak również osoby które wolą spokojną pracę powtarzalną w której mają określone stałe zadania. Daje im to poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa oraz nie wymaga od nich zbędnej aktywności.

Pracę powtarzalną możemy podzielić na dwie grupy, stanowiska wymagające dodatkowych umiejętności bądź wyższego wykształcenia oraz te które nie wymagają żadnych kwalifikacji. W przypadku pierwszej grupy osoby aspirujące na te stanowiska z góry wiedzą czym chcą się zajmować przez następne 10-20 lat. Druga grupa skierowana jest do osób które tak naprawdę nie mają lepszego planu na siebie i nie chcą się rozwijać przez co podejmują pracę nie wymagającą od nich żadnych kwalifikacji ale nie dająca również możliwości rozwoju.

Żyjemy niestety w mniej kolorowej rzeczywistości która często wymusza na nas podjęcie pracy której, jeśli byśmy mieli wybór nigdy byśmy nie wybrali. Nie zmienia to jednak faktu że możemy się rozwijać i podejmować naukę w kierunku który bardziej nam odpowiada. Studiować można w każdym wieku i zawsze można zmienić branżę, Wiele młodych osób jednak uważa to za stratę czasu i traktuje pracę jako obowiązek a nie część swojego życia.

Pamiętajmy że nasze decyzje odbijają się na naszej przyszłości. Przyjemnie jest mieć nudną ale bezpieczną pracę przez następne 20 lat. Ale czy na pewno jest dla nas wystarczająca?

sobota, 10 grudnia 2016

Klub dyskusyjny: Dlaczego tak mało jest udanych związków?

Zastanawiałeś się kiedykolwiek dlaczego tyle ludzi ma tak negatywne podejście do związków? A dlaczego tylko nielicznym się udaje stworzyć szczęśliwą parę? Zapytałam o to kilkoro znajomych i trzeba przyznać że odpowiedzi były zaskakujące.



1. Dlaczego tak wiele osób ma negatywny stosunek do związków?

"Podejście jest zależne od doświadczeń."  Ania

"To pewnie kwestia niechęci wobec brania odpowiedzialności oraz zbyt duża potrzeba niezależności."  Tomek

"Sądzę, że wiele osób ma negatywny stosunek do związków bo w przeszłości doświadczyły odrzucenia i zakładają teraz, że próba zaangażowania się w związek jest bezsensu. To też budzi w nich zazdrość gdy innym się udaje"  Sebastian

"Może wynikać to z faktu, że teraz odchodzi się od standardów związanych z rodzinnym życiem. Ludzie wolą rozwijać swoje pasje, pracować, szkolić się zamiast powielać schematy typu ślub/rodzina/dzieci/przywiązanie. Wydaje mi się, że w głównej mierze chcą korzystać z dobrodziejstw, jakie wcześniej nie były dostępne, a w rodzinie widzą przeszkodę ku temu."  Kamila

"Część osób co nigdy nie była w związku nie chce w nim być, gdyż w ich mniemaniu lepiej jest być samemu. A ci co byli i im nie wyszło to wiadomo. Są jeszcze ci co długo nie mogą sobie nikogo znaleźć więc ich niechęć wzrasta. No i ostatnia grupa to ci którzy nasłuchali się od tych drugich." Krystian

"Nie sądzę aby dużo osób miało negatywny stosunek do związków, po prostu ludzie są różni, jeden marzy o domu, żonie i dzieciach, a drugi o wolności i samotności"  Paweł

"Dziś ludzie siebie nie szanują. Takie mamy czasy, że ludzie żyją szybko w stresie, liczy się kasa, kariera, żeby mieć a nie być. Dziś łatwo zmienić partnera. Poniekąd internet i rozwój technologii też się do tego przyczynił. Może być też tak że napatrzymy się na związki rodziców, dziadków. Nie są one idealne i czujemy niechęć. I wiadomo młodych w tym kraju nie stać na własny kąt, a mieszkanie z rodzicami czy teściami psuje związek, bo się wtrącają albo nie akceptują naszej drugiej połówki i specjalnie mącą w związku"  Sylwia

"Boją się odrzucenia"  Nikoletta

"Z jednej strony głównie przez swój negatywny bagaż doświadczeń, a z drugiej przez obecny w dzisiejszych czasach trend samorozwoju i niezależności. Ostatnie piętnaście lat to czasy dobrobytu gdzie związek nie gwarantuje już bezpieczeństwa, zapewnienia wspólnego dobrobytu finansowego czy choćby brak potrzeby rozmnażania, Partner czy dziecko często stoją w rozumowaniu takiej osoby na przeszkodzie do samodzielnego kształcenia czy wspinania się po szczeblach kariery. Poprzez zbyt rozwinięte ego człowieka, którego nie zaspakajają już podstawowe dobra, człowiek dąży do rzeczy których związek może uniemożliwić, choć nie jest to jakąś regułą."  Łukasz

"Ludzie cenią sobie wolność i niezależność. Związki nie są dla nich bo dobrze czują się jako single. Mogą też mieć źle doświadczenia." Monika


2. Dlaczego tak niewielu parom udaje się stworzyć udany związek? Od czego to zależy? 

"Są zbyt spontaniczni, nie dają sobie czasu. Jakże częste jest teraz zjawisko, kiedy dwójka zauroczonych sobą ludzi po miesiącu znajomości zostają parą, to moim zdaniem zbyt krótki okres czasu by stworzyć z kimś stabilny i szczęśliwy związek. Potrzeba czasu byśmy poznali dobrze drugą osobę."  Sebastian

"Według mnie to kwestia dobrania się pod względem oczekiwań od życia. Dwoje ludzi, którzy widzą swoją relację podobnie i swoją przyszłość też, mają wspólny cel i mogą go realizować we dwoje" Kamila

"Żyjemy w czasach, które promują szybkie szczęście kosztem jak najmniejszego wysiłku. Tworzenie udanego związku to zbyt duży wysiłek dla wielu"  Tomek

"Szczerze nie znam odpowiedzi" Ania

"Trudne a za razem dobre pytanie. Mamy XXI wiek, dziwne czasy, ludzie są bardziej lekkomyślni, rozwiąźli i raczej nie w głowie im tworzenie czegoś trwałego z jedną osobą, wolą raczej coraz to nowe przygody. A w szukaniu partnera myślą że trzeba mieć "kupę" szczęścia, żeby trafić na kogoś odpowiedniego"  Paweł

"Może ludzie już coś w życiu przeszli, czegoś się nauczyli i są mądrzejsi, mają inne podejście i dzięki temu lepiej im związek wychodzi. Wiek też ma duże znaczenie. Zresztą, kobiety i mężczyźni są pod wieloma względami różni, trudno im się nawzajem zrozumieć i z tego powodu dochodzi do wielu problemów między nimi. Celowo zostaliśmy stworzeni na zasadzie przeciwieństw żeby się wzajemnie uzupełniać tworząc spójną silną całość. Gdyby ludzie zrozumieli to zamiast wytykać sobie różnice byłoby lepiej."  Sylwia

"To zależy od tego jak było u nich w dzieciństwie. Jaki związek mieli rodzice taki będziesz mieć ty. Ale nie zawsze tak jest. Generalnie długość związku też zależy od rozmowy. Ludzie w związkach w ogóle nie rozmawiają ze sobą na poważne tematy. Kończy się tylko na "kocham cię". Nic więcej. Ludzie mają też za duże oczekiwania." Nikoletta

"Myślę że to zależy jacy ludzie na siebie trafią. Poza tym nad związkiem trzeba pracować." Monika 

"Powiedzmy że ktoś o aparycji żaby rozjechanej przez tira szukający najwyższej półki związku nie stworzy. Chyba że z Barbie co szuka Sebiksa z BMW. Kwestia dopasowania i dojrzałości. Żeby związek był udany obie strony muszą chcieć i być gotowe na pewne poświęcenia. Ale ważne by oczekiwania nie były kosmiczne. Np gdy chłopak spotyka się na piwko z kumplami w weekend ale nie jest to od razu libacja dziewczyna nie może oczekiwać że od razu z marszu stanie się abstynentem i zostawi kumpli. Ja mimo że jestem w związku nadal gram i żre niezdrowe jedzenie a ona nadal jest uzależniona od koni. Ona nie lubi moich filmów fantasy a ja jej seriali. Nie przeszkadza nam to w związku. Nie zawsze trzeba wszystko robić razem. Ale mimo to spędzamy razem mnóstwo czasu a gdy się nie widzimy to nie wisimy na telefonie tylko piszemy smsy i to wystarczy. Nie potrzeba tak szaleć." Krystian 

"Kształtuje warunki jakie dostarczało mu otoczenie przez lata. Jedni będąc ciągle traktowani z niższością czy jako jedynie użyteczne narzędzie wybiorą drogę samotnika, przez prosty schemat unikania możliwości bycia wykorzystanym. Drudzy przez swój brak doświadczenia w kontaktach międzyludzkich mają niewyuczone i nienabyte odruchy, myśli, emocje względem drugiego człowieka. Mózg może reagować negatywnie gdy ktoś wychowany w całkowitej samotności nagle będzie musiał dzielić przestrzeń, czy będzie musiał się skłaniać do kompromisów. A jak wiadomo człowiek boi się tego co nieznane."  Łukasz

Podsumowanie:

Na pytanie dlaczego tak wiele osób ma negatywny stosunek do związków, najczęstszymi powodami wymienionymi przez zapytaną grupę osób okazały się złe doświadczenia z przeszłości oraz potrzeba wolności i samorealizacji. Zwrócono uwagę że opinia i doświadczenia innych osób również wpływają na nasz pogląd na związki. Wspomniano również o braku w obecnych czasach szacunku do drugiego człowieka i jego uczuć oraz łatwości zmiany partnera.

Uznano że powodami dlaczego tak niewielu parom udaje się stworzyć udaną relację, jest zbytnia spontaniczność, niedopasowanie oraz brak pracy nad związkiem. Zwrócono również uwagę na różnicę między kobietami i mężczyznami które powinny się wzajemnie uzupełniać, a tworzą barierę do wzajemnego zrozumienia. Wspomniano, że w związku powinno się być przygotowanym nie tylko na kompromisy, ale również na to, by poschodzić do swoich oczekiwań racjonalnie, w stosunku do drugiej osoby.  Spostrzeżono że osobie która przez dłuższy czas wychowywała się i żyła w samotności będzie bardzo trudno dzielić życie z drugą osobą.

Zawiązek to nie tylko zaspokajanie własnych potrzeb, ale też duża odpowiedzialność. Aby stworzyć udaną relację potrzeba na to czasu i chęci współpracy obydwu partnerów. Brak rozmów na ważne tematy często psuje całą relację, gdyż nie wiemy nawet jak druga osoba zapatruje się na związek, jakie ma plany na przyszłość oraz jak widzi rolę kobiety i mężczyzny w związku. To bardzo ważne tematy, które pomogą we wzajemnym zrozumieniu i przemyśleniu czy chcemy tego samego co partner. Żyjemy szybko, a nasze związki są coraz bardziej bezwartościowe. Czasem warto przysiąść i zastanowić się, czy aby na pewno właśnie tego chcemy.

A ty jakie masz zdanie na ten temat? Napisz co myślisz w komentarzu poniżej ;)

* Na pytania odpowiedziało pięć kobiet oraz pięciu mężczyzn. Przedział wiekowy pytanych, to 16-30 lat. Wszystkie osoby są heteroseksualne. Mieszkają w dużych miastach, małych miasteczkach lub pochodzą z terenów wiejskich. Wśród osób ankietowanych znalazły się zarówno osoby wierzące jak i ateiści. 




sobota, 3 grudnia 2016

That Dragon, Cancer - moje odczucia

Zainteresowałam się tą grą gdyż dostała nagrodę na The Games Awards. Przedtem zupełnie o niej nie słyszałam. Może przez fakt że nie lubię oglądać gdy ktoś inny gra albo jestem ignorantką. Jeśli chcecie obejrzeć całe wydarzenie zapraszam tutaj: TheGamesAwards.

Gra mówi o prawdziwej historii twórców gry "That Dragon, Cancer" których dotknęła choroba jednego z ich dzieci. Lekarze wydali na ich 12 miesięcznego syna wyrok. Rak. Cała gra przedstawia w artystyczny sposób ich przejścia z perspektywy rodziców. Nie chcę jednak pisać szczegółów bo możecie to znaleźć choćby na wikipedii. Chciałabym raczej podzielić się krótko przemyśleniami związanymi z tą grą.

Rak może dopaść każdego z nas. Jak wiemy często chemioterapia nie przynosi efektów co kończy się odejściem. Jednak zazwyczaj w przypadku chorób czy zachowań destrukcyjnych skupiamy się tylko na osobie chorej nie zauważając jak bardzo cierpią rodzice. Prawda jest taka że "chorują" wszyscy bliscy. Bez znaczenia czy to depresja, rak czy upośledzenie. Nie zdajemy sobie sprawy jak często czują się bezsilni, sfrustrowani czy odtrąceni przez osobę chorą. W chwili gdy wiedzą że mogą stracić bliską im osobę przechodzą prawdziwy koszmar. Najgorsze że to oni mówią tej osobie że wszystko będzie dobrze chociaż sami boją się najgorszego. Muszą być silni i nosić to brzemię. Chcę przez to powiedzieć że ci ludzie również potrzebują wsparcia bo nie mogą się poddać. Nie mogą pozwolić sobie wątpić.

Nie wiem czy chciałam coś osiągnąć tym postem. Po prostu miałam potrzebę napisania o tym. To wszystko. Pozdrawiam